Kleszczowe zapalenie mózgu to choroba trudna w diagnozie. Można się przed nią chronić szczepionką. Co roku w Polsce wykrywanych jest średnio od 200 do 300 przypadków kleszczowego zapalenia mózgu. Według specjalistów zachorowań może być więcej. Diagnostyka nie podlega refundacji.

Kleszczowe zapalenie mózgu w pierwszej fazie charakteryzuje się objawami grypopodobnymi. Jednak u osób z ogólnie osłabioną odpornością mogą występować też symptomy neurologiczne, mające związek z zapaleniem mózgu czy opon mózgowo-rdzeniowych. W skrajnych przypadkach może dojść do porażenia mięśni oddechowych lub ośrodka oddechowego. W 95 proc. przypadków objawy stanowią wysoka gorączka i bóle głowy. Częste są też wymioty, objawy oponowe czy bóle mięśni.

Im więcej jest kleszczy, tym większe jest ryzyko, że będą one zarażone kilkoma chorobotwórczymi drobnoustrojami jednocześnie. W praktyce oznacza to, że na jedną osobę mogą przenosić kilka różnych chorób, np. kleszczowe zapalenie mózgu i boreliozę. Pacjentów z długo trwającą boreliozą (tzw. neuroboreliozą) należy diagnozować jednocześnie w kierunku kleszczowego zapalenia mózgu, gdyż podwójne zakażenie może wyjaśnić część uciążliwych objawów.

Same kleszcze nie są mobilne, ale mobilni są ich roznosiciele – gryzonie, płazy czy ptaki. To wyjaśnia wszechobecność kleszczy na zielonych terenach rekreacyjnych i w centrach miast.

Borelioza – choroba odkleszczowa

Inną chorobę odkleszczową, boreliozę, wywołuje bakteria, a leczy się ją antybiotykami. W przypadku kleszczowego zapalenia mózgu, choroby wirusowej, nie ma lekarstwa. Najwięcej zależy od reakcji obronnej organizmu, odporności. Przeciwciała można wygenerować przy pomocy szczepienia (nie jest one jednak refundowane). Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny, najwięcej szczepień – ponad 25 tys. – odbyło się w ostatnich latach w woj. mazowieckim. Szczepionka przeciwko obejmuje trzy dawki (a po latach – pojedyncze, tzw. przypominające). Jednak, z punktu widzenia uruchomienia sił obrony w organizmie, pierwsza dawka jest najważniejsza.

Zwiększona zachorowalność na choroby przenoszone przez kleszcze wynika m.in. z ocieplenia klimatu. Przy podwyższonych temperaturach kleszcze pozostają aktywne niemal przez cały rok: od przełomu lutego i marca – do przełomu listopada i grudnia. Zasięg ich występowania przesuwa się ku północy, a w terenach górskich – wzwyż. Obecnie w Polsce pojawiają się – i przeżywają dłużej niż kilka dni – kleszcze, które kojarzymy z terenami położonymi bardziej na południe. Najbardziej aktywne są przy temperaturze powyżej zera, braku śniegu i dużej wilgotności.

Zmiany klimatu są wyraźne: w 2019 r. wzrost średniej globalnej temperatury w stosunku do czasów przedindustrialnych wyniósł 1 st. C. W Polsce było to 2 stopnie, a na terenie miast nawet więcej. W okresie 2006-2016 liczba zakażeń chorobami przenoszonymi przez kleszcze wzrosła niemal trzykrotnie.

Red. (źródło: PAP)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

CAPTCHA